Lubię wymyślać wierszyki i takie jakby cytaty o Justinie i nie tylko... Podzielę się z Wami moją "kreatywnością" xD
Justin Bieber to jest gość, jak coś powiesz dam Ci w kość. Ty hejtujesz ja się tnę ostrym masłem, że ojej. Mówisz pedał, a ja gej, którym jesteś, bo tak chcę.
Troszkę się nie rymuję, ale cóż...
Jerry w pełnej gotowości stoi, patrzy "gdzie Beliebers".
Idzie babcia, Jerry oklapł. I jest bluzka "I love Bieber"
Jerry staje, jest gotowy, atakuję, ma ją, trzyma, zaprowadza do Tour Busa,
Pokazuję swoje łóżko. Pcha ją pcha, ona spada z tego łóżka
I ucieka przez okienko, Jerry chwyta, łapie mocno,
On pcha mocniej, ona doszła.
Trochę później w Willi dużej biegają sobie Bieberki Juniorki. KONIEC
Justin Bieber bogiem, jego muzyka nałogiem.
Jego uśmiech, jego oczy, zakochuję się w nich każdej nocy.
Jego klata i ten Jerry pobudzają złe maniery.
Jego włosy idealne, a tyłeczkiem nie pogardzę.
Te dwa ostatnie w nocy wymyślałam :D
~ Believe <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz